Podstawowe cechy tego wizerunku to tlenione włosy i opalenizna. Centrum mody ganguro są dwie dzielnice Tokio - Shibuya i Ikebukuro. Najważniejsze w tym wizerunku są farbowane na blond włosy oraz opalona skóra. Kolejnym wyznacznikiem są oczy, optycznie powiększane za pomocą różnych technik kosmetycznych - czarny tusz do rzęs służy jako eyeliner a korektor używany jest zamiast cieni do powiek. Makijaż ganguro uzupełniają sztuczne rzęsy, puder rozświetlający oraz biała lub perłowa szminka na ustach. Ganguro girls maskują wszystkie typowe cechy Azjatek. Na charakterystyczny strój składają się minispódniczka oraz buty na platformach, a do tego mnogość bransoletek i koralików, kolczyki i kwiaty we włosach. W ubiorze dominują jasne, często krzykliwe kolory. Nieodłącznym gadżetem jest telefon komórkowy ozdabiany zawieszkami i kolorowymi naklejkami ze specjalnych automatów. Ganguro to nie tylko sposób ubierania się. Członkowie subkultury opracowali swój własny język będący mieszanką zmodyfikowanego japońskiego i angielskich słówek. W piśmie używają oni łacińskich liter i znaków interpunkcyjnych po to, by ominąć japoński alfabet. Często używają skrótów i zdrobnień. W Japonii istnieją także specjalne magazyny z poradami dotyczącymi makijażu, zdjęciami, ciekawostkami i sondażami na temat najnowszych trendów oraz przewodnikami po modnych akcesoriach. Popularne tytuły to Egg i Kawaii magazine. Styl ganguro łączy się też z tańcem para para. Jest to określony układ ruchów, który wszyscy w klubie wykonują w rytm muzyki w ten sam sposób. Osoby identyfikujące się z tym stylem zachowują się żywiołowo, beztrosko, nie przejmują się zakazami czy opinią innych ludzi. Styl ten jest formą buntu, ucieczką od tradycji i szkolnych reguł. Nie ma pewności co do pochodzenia tego stylu. Może on być inspirowany nowojorską kulturą Guido - "malowani chłopcy". Ganguro girls pomysły mogły czerpać także od Amuro Namie, sławnej w latach dziewięćdziesiątych japońskiej piosenkarki śpiewającej po angielsku. Gwiazda farbowała włosy na blond, miała też kilka tatuaży.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz